W poniedziałek, 10 marca 2025 roku, w Polsce zostanie obchodzony Dzień Mężczyzny — dzień, który dla większości obywateli brzmi jak nieznana przysługa z kalendarza, a dla kilku tysięcy wiernych — jak głębokie, prawie zapomniane wspomnienie. To nie jest dzień prezentów, nie jest to dzień, w którym mężczyźni otrzymują karty z życzeniami od partnerek. To dzień, który się nie obchodzi — i to właśnie w tym tkwi jego tajemnica. Data 10 marca nie została wybrana przypadkowo. Wiąże się z 40 Świętych Męczenników z Sebasty, rzymskich legionistów, którzy w roku 320 naszej ery zmarli na zimnej powierzchni stawu w Sebaste, w Kapadocji (dzisiejsza Turcja), odmawiając porzucenia wiary chrześcijańskiej. Zmarli zamarznięci, zimno ich nie pokonało — ich wola tak nie pozwoliła. I właśnie ta odwaga, ta wytrwałość, ta niezłomność — cechy, które tradycyjnie przypisuje się mężczyznom — stały się podstawą polskiej wersji święta.
Skąd wzięła się data 10 marca?
W większości krajów świata Dzień Mężczyzny obchodzony jest 19 listopada — ustanowiony przez ONZ w 2011 roku jako okazja do rozmowy o zdrowiu mężczyzn, ich roli w rodzinie, o depresji, samobójstwach i presji społecznej. W Polsce jednak zdecydowano się na zupełnie inną ścieżkę. Nie na politykę, nie na statystyki, ale na tradycję kościelną. W kalendarzu katolickim 10 marca to dokładnie dzień wspomnienia tych 40 legionistów. To nie jest święto obchodzone w kościołach z masową uczestnictwem — ale jest tam, w cichych modlitwach, w liturgii, w kartkach z wierszami, które przychodzą do domów z dawnych parafii. I to właśnie ta religijna warstwa, niezauważalna dla większości, stworzyła unikalną polską tożsamość święta.
W PRL próbowano ustanowić Dzień Mężczyzny na 4 kwietnia — dzień, w którym organizowano czasem wydarzenia w zakładach pracy, by podkreślić wkład mężczyzn w budowę społeczeństwa socjalistycznego. Ale to nie przyjęło się. Zamiast tego, po 1989 roku, w kulturze polskiej pojawiła się potrzeba odpowiedzi na Dzień Kobiet 8 marca. I tu pojawia się najbardziej emocjonalny, choć nieoficjalny, powód: zazdrość. Nie zazdrość w sensie wrogości, ale zazdrość w sensie pragnienia bycia widzianym. Kobiety miały swoje święto — pełne prezentów, kwiatów, uznania. A mężczyźni? Co z nimi? Dlaczego nie mają swojego dnia? I tak, w cieniu 8 marca, pojawił się 10 marca — dwa dni później, jakby odpowiedź, jakby ton, jakby oddech po wielkim wydarzeniu.
Co się dzieje w tym dniu? Nic. A może właśnie to jest problem?
W 2025 roku, jak i w poprzednich latach, Dzień Mężczyzny w Polsce nie ma oficjalnych uroczystości, nie ma wystaw, nie ma kampanii medialnych. Nie ma nawet reklam w TV. Wielu mężczyzn nie wie, że to dzień ich. Nie wiedzą o nim studenci, nie wiedzą pracownicy biurowi, nie wiedzą o tym nawet ci, którzy regularnie uczęszczają do kościoła. To nie jest święto z dymem z grillów, nie jest to dzień, w którym dzieci robią papierowe serca dla ojców. To jest dzień, który istnieje tylko w kalendarzach, w encyklopediach i w nieco zaniedbanych tekstach religijnych.
A jednak — to nie jest dzień bez znaczenia. W Polsce, gdzie co roku ponad 3 tysiące mężczyzn popełnia samobójstwo, gdzie 70% pacjentów z chorobami serca to mężczyźni, gdzie psychoterapia jest dla nich nadal tabu — ten dzień, choć nieobchodzony, może być pierwszym krokiem do rozmowy. Nie o prezentach. Nie o tym, kto jest silniejszy. A o tym, że mężczyźni też boją się, też płaczą, też potrzebują pomocy. I że nie ma w tym niczego wstydu.
W świecie: każdy kraj ma swój dzień
W Bułgarii Dzień Mężczyzny obchodzony jest 16 marca — w tym samym miesiącu, ale z inną logiką. W Wielkiej Brytanii — 5 kwietnia, jako dzień poparcia dla ojców. W Kanadzie — 25 listopada, w ramach kampanii na rzecz zdrowia psychicznego. W Brazylii — 15 lipca, zgodnie z dniem św. Antonio, patrona małżeństw. A w Norwegii — 9 września lub 7 października, w zależności od regionu. W żadnym z tych krajów nie ma takiej niezauważalności jak w Polsce. W żadnym nie ma takiego braku społecznej refleksji.
W 2025 roku, w Dniu Mężczyzny w PolscePolska, nie będzie festynów. Ale może właśnie w tym tkwi jego moc. Bo jeśli nikt nie obchodzi tego dnia — to może on stać się dniem ciszy. Dniem, w którym mężczyzna siedzi sam, myśli, czyta, odetchnie. I może w końcu zada sobie pytanie: kim chcę być? A nie tylko: kim od wielu lat byłem?
Co się zmieni w przyszłości?
W 2025 roku nie ma planów na ustanowienie tego dnia jako święta państwowego. Nie ma kampanii Ministra Zdrowia, nie ma inicjatyw edukacyjnych w szkołach. Ale w tle — powoli, cicho — pojawiają się inicjatywy. Grupy terapeutów, którzy prowadzą warsztaty dla ojców. Kobiety, które zaczynają rozmawiać z partnerami o ich emocjach. Młodzi chłopcy, którzy w internecie odkrywają, że nie muszą być „silni” zawsze. To nie jest rewolucja. To jest przesunięcie. Małe. Ale realne.
W 2025 roku Dzień Mężczyzny w Polsce będzie dnia, w którym nikt nie wie, co robić. I to może być jego największa siła. Bo nie ma tu miejsca na płytkość. Tu nie ma miejsca na symbole. Tu jest miejsce na prawdę.
Co to jest Dzień Mężczyzny, jeśli nie jest świętem?
To jest pamięć. Pamięć o tych 40 legionistach, którzy zmarli w zimnie, ale nie zdradzili swojej wiary. To jest pamięć o ojcach, którzy nie mówią o bólu. O synach, którzy nie wiedzą, jak pytać o pomoc. O mężczyznach, którzy nie chcą być „słabi”. To nie jest dzień, w którym się obchodzi. To jest dzień, w którym się przypomina.
Frequently Asked Questions
Dlaczego Dzień Mężczyzny w Polsce obchodzony jest 10 marca, a nie 19 listopada jak w większości krajów?
W Polsce data 10 marca została wybrana z powodu katolickiego wspomnienia 40 Świętych Męczenników z Sebasty, którzy zginęli w 320 roku za wiarę. To symboliczne połączenie odwagi i wytrwałości z męskością zdominowało lokalną tradycję, pomimo że Międzynarodowy Dzień Mężczyzny ustanowiony przez ONZ obchodzony jest 19 listopada. Polska decyzja wynika z kulturowej i religijnej tożsamości, a nie z międzynarodowych standardów.
Czy Dzień Mężczyzny w Polsce ma związek z Dniem Kobiet 8 marca?
Choć oficjalnie nie ma to być rywalizacja, położenie Dnia Mężczyzny dwa dni po Dniu Kobiet (8 marca) sugeruje symboliczne powiązanie. W kulturze polskiej pojawia się nieoficjalna narracja o „zazdrości” — potrzebie stworzenia równowagi. Jednak organizatorzy podkreślają, że celem jest nie konkurowanie, ale uzupełnianie: zwrócenie uwagi na problemy mężczyzn, które często pozostają niewidoczne w kontekście kobiecych świąt.
Dlaczego Dzień Mężczyzny w Polsce nie cieszy się popularnością?
Brak tradycji obchodów, brak medialnej kampanii i brak społecznego zwyczaju obdarowywania mężczyzn prezentami sprawiają, że święto pozostaje nieznane dla większości. W przeciwieństwie do Dnia Kobiet, nie ma ugruntowanej kultury prezentów, wydarzeń czy uczestnictwa. To nie jest dzień, w którym ludzie czują się zobowiązani do działania — więc nie działa.
Czy Dzień Mężczyzny ma wpływ na zdrowie psychiczne mężczyzn w Polsce?
Choć nie ma oficjalnych programów, sam fakt istnienia tego dnia stwarza przestrzeń do rozmowy. W 2023 roku 3 120 mężczyzn w Polsce popełniło samobójstwo — to ponad 4 razy więcej niż kobiet. Grupy terapeutyczne i organizacje społeczne zaczynają wykorzystywać ten dzień jako okazję do promowania psychologicznej pomocy, choć dotychczas bez wsparcia rządowego. To może być początek zmiany — jeśli społeczeństwo zacznie słuchać.
Czy istnieją inne święta związane z mężczyznami w Polsce?
Tak — Dzień Chłopaka obchodzony jest 30 września i jest bardziej znanym, romantycznym świętem, skierowanym do młodych par. Jest to jednak zupełnie inna kategoria: nie o odwadze, nie o zdrowiu, nie o rolach społecznych — tylko o sympatii i miłosnych gestach. Dzień Mężczyzny 10 marca to coś głębszego, bardziej poważnego — i nie ma z nim żadnego konfliktu, tylko brak zrozumienia.
Czy w przyszłości Dzień Mężczyzny może stać się świętem państwowym w Polsce?
Obecnie nie ma żadnych planów ustanowienia tego dnia jako urlopu czy święta obowiązkowego. Jednak rosnące świadomości problemów zdrowotnych i społecznych mężczyzn, zwłaszcza wśród młodych, mogą w przyszłości skłonić instytucje do działania. Warto pamiętać, że Dzień Kobiet też przez lata był marginalny — dopóki społeczeństwo nie zaczęło go obchodzić. To samo może się stać z Dniem Mężczyzny — jeśli zaczniemy o nim mówić.

Sport